18 września 2006

stare porachunki

mój wielki wyrzut sumienia robi sie coraz mniejszy. Dzis został prawie okiełznany. Prawie, bo są jeszcze do zrobienia niewielkie poprawki ( czasem jestem taką małą perfekcjonistką :-). Ale został juz wydrukowany i oprawiony ! dzięki Sylwia i Szymek !
I nagle uswiadomiłam sobie, że mam jeszcze 10 dni. Tylko tyle czasu na przygotowanie się do obrony, na załatwienie wszystkich formalnosci związanych z przeprowadzką, na obejrzenie conajmniej dwóch swietnych filmów polskich w kinie i na spotkania z przyjaciółmi- ale to akurat jest zawsze najwiekszą przyjemnoscią.
Te dwa filmy to Plac Zbawiciela państwa Krauze i Wszyscy jestesmy Chrystusami Koterskiego. Ten drugi stary juz jest a ja jeszcze go nie widziałam. Natomiast pierwszy zdobył własnie złote Lwy na festiwalu filmowym w Gdyni i jest podobno znakomity.
W Paryżu raczej w kinach polskich filmów nie obejrze. Czasem jest cos Kieslowskiego... Pamietam , ze w tamtym roku, przyjeżdząłam do P. chyba co m-c przez jakis czas i w jednym kinie wciąż wyswietlali ..... Pamiętnik znaleziony w Saragossie Hasa :-) Film wspaniały ale chyba sprzed 30 lat!. Jakies 3 m-ce był w tym kinie .. Nie , nie poszłam - widziałam już:-)
Wiem , ze jest internet i teraz wszystko mozna sciagnąć i obejrzeć na ekranie monitora..
Ale ja jestem kobietą starej daty i magii kina nic nie zastapi.
A teraz marzę tylko o fajnym filmie we snie. Jestem koszmarnie zmeczona i spiaca...dobranoc :-)

3 Comments:

Blogger Angel Feathers Tickle Me said...

Love to all...

18/9/06 20:08  
Blogger Sylwije said...

kochana ... jestem z Ciebie bardzo dumna, za chwile bedziesz pania magister,a juz jestes Pania Wielkiego serca :)

20/9/06 15:21  
Blogger ania said...

tak, tak Agata, do Paryża.. też sie ciesze :-)
A Sylwia jak zwykle przesadza ale bardzo ci dziękuję kochana :-)

21/9/06 10:59  

Prześlij komentarz

<< Home

<