25 września 2006

Lisbon Story,

Paryż, Texas, Niebo nad Berlinem ....Czuję sie jak Alicja w miastach :-)
W srodę berlińskie niebo - wprawdzie tylko przejazdem , w czwartek Paryż, w sobotę Lizbona...
Texas bedzie pózniej. Czyżby herr Wenders chciał mi cos powiedzieć ? :-). Tak , tak , obejrzę jeszcze raz Lisbon Story przed wyjazdem do Portugalii. Najbardziej jednak lubię Niebo nad Berlinem. To jeden z moich ukochanych filmów. Alicji w miastach nie pamiętam dobrze.. ( do nadrobienia ).
Kierunek rodzinnej wycieczki zmieniał sie chyba z 10 razy . W planach była Kanada, Dominikana, Petersburg, Dublin... Cieszę sie bardzo, że ostatecznie padło na Lizbonę. to jedno z moich miast - marzeń.
A tymczasem jutro the big day. Zaczynam się denerwować, ale na szczęscie Kaczor będzie mnie trzymał za ręke :-) ufff... Przyjechałes w samą porę mój Drogi ...Merci !!!

2 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

Gratulacje dla Pani Magister gdzieś tam na obczyźnie:-)
Obrona "do przodu", podróż też... czekam(y) na relacje… i POZDRAWIAM(Y) Ciebie i Sebastiana oczywiście… ja i moje Dwie GonsioRki.

28/9/06 17:14  
Blogger ania said...

dziekuje bardzo!!! Rzeczywiscie duzo zmian.I malo czasu. Relacje beda pozniej. A teraz ruszamy do Lizbony. Hurraa!
buziaki !!!

30/9/06 10:06  

Prześlij komentarz

<< Home

<