05 października 2006

czas na relaks

Wreszcie. Ostatnie dwa tygodnie byly jedna wielka gonitwa. Masa spraw do zalatwienia przed wyjazdem, a przede wszystkim formalne zamkniecie studiow. Czyli obrona. Najwazniejsze, ze juz po, a najwieksza satysfakcje mialam z tego, ze jak powiedzial moj promotor: dobrze, ze sie zdecydowalam wrocic i to w tak dobrym stylu. Ale ten styl to pol roku ciezkiej pracy, zakuwania do egzaminow i pisania pracy mgr. po calym dniu harowki w erze. Ale warto bylo. Nie rozumiem tylko, dlaczego nie zrobilam tego wczesniej. Z czasem pisanie stalo sie swoista przyjemnoscia. Choc inaczej byc moze ocenia to moja osobista redaktor Doris P. :) dziekuje bardzo Dorota. Merci beaucoup!!!
I nawet nie mialam czasu, zeby tak naprawde poczuc, ze wreszcie skonczylam studia.
Nastepnego dnia Paryz, kolejnego Lizbona.
Wszystko biegiem- no moze oprocz 25-godzinnej podrozy autobusem:).
Potem samolot, i juz chyba przechodzi mi moja schiza w temacie latania i nasluchiwania czy silniki pracuja;). Kiedys bardzo lubilam latac i to chyba wraca. A moze strach ogarnia mnie po prostu, kiedy lece sama, bez nikogo znajomego? Wyprobuje niedlugo. Bilety na listopad juz dawno kupione. Dobrze, ze nie wynajelam jeszcze mieszkania. Dobrze mi z poczuceim, ze mam dwa domy. Jeden tu drugi tam, albo odwrotnie. Kiedys przyjezdzalam na tydzien, dwa co jakis czas do Francji, teraz bede jezdzila do Polski. Przynajmniej przez jakis czas...
Ale czas oswajac i to miasto. Znalezc "swoje" miejsca. Pora zamieszkac.
Na dobry poczatek kupilismy dzis pralke! :)

8 Comments:

Blogger GonsioR said...

Brawo Ci Państwo... pralka to podstawa:-) No i oczywiście tytułowy "relaks". Pozdry...

5/10/06 21:12  
Blogger GonsioR said...

hmmm... 12pm... jak na moj gust jest 9pm... pewnie cos trzeba pomajstrowac w ustawieniach bloga...
stawiam na Setting/Formatting/Time Zone;-)

5/10/06 21:15  
Blogger marcin said...

Pralka to podstawa!
Cmok!!!

6/10/06 23:07  
Anonymous Anonimowy said...

to prawda, pralka to absolutna podstawa :-)
macie szczescie, ze tam nie mozna kupic Amiki, bo przynamniej sie nie pomylicie jak ja z moja lodowka... znowu mi swiruje, juz nawet chyba sie nie zawiesza, dzisiaj z przerwami pikala mi caly poranek, a w poludnie nie wiadomo dlaczego - przestala
zycze Wam, zeby ta pralka nie miala niczego co pika Aneczko ;)))
najlepszego na tej obcej ziemi !

7/10/06 18:22  
Blogger ania said...

tak, wychodzi na to, ze wszyscy sie zgadzaja z tym, ze pralka to podstawa;) Nie wiem czy pika Dominiku, ale mam nadzieje, ze nie . Dostawa dopiero za dwa tygodnie.

7/10/06 18:48  
Blogger Sylwije said...

pralka ... ja uwielbiam prac , pamietam taki film o gejach : Moja piekna pralnia - widzialas?

I zastanawiam sie kto to jest Silvija ..... bo to nie ja przeciez .... hehehhe. Jej koment przypomnial mi, ze ja i lu na " dobry" poczatek kupilismy pralke ..... eh , hehehhe

8/10/06 18:02  
Blogger ania said...

Sylvije - to Silvija - poznajcie sie ;)
Spotkalyscie sie na moich urodzinach. Sylvije to ta wysoka czarna piekna kobieta, a Silvija to ta troche nizsza czarna piekna kobieta. obie z grzywkami:)
Silvija pochodzi z ziem, ktore tak inspiruja Sylvije. Stad zbienosc imion-nickow.

8/10/06 23:44  
Blogger marcin said...

Sylka! Ze mna tez kupilas pralke. Ta przez ktora na poczatku dostawalas syndromu vibratio! :)
Ale sie smialem jak mi o tym napisalas... pranie to podstawa. Tylko w domu prosze prac!

15/10/06 18:17  

Prześlij komentarz

<< Home

<