czas
czasem jest go za duzo - choc zdarza sie sporadycznie;), a czasem za malo. Tym razem ucieka i ucieka. Wraz z powrotem komputera i jego wlasciciela powrocilam i ja do aktywniejszego trybu zycia. Wyjscia, przyjscia, spotkania, dania, prania ;)... A juz jutro duzo skok przez Niemcy i Czechy do Polski;)
Ale teraz trzeba cos wymyslec na obiad czyli posilek wieczorny. Przychodza Marie i Teddy. Sklaniam sie ku caponacie - baklazanom w sosie pomidorowym, z oliwkami i kaparami. Juz wyprobowalam, mniam!
Do zobaczenia w Lodzi ;)
Ale teraz trzeba cos wymyslec na obiad czyli posilek wieczorny. Przychodza Marie i Teddy. Sklaniam sie ku caponacie - baklazanom w sosie pomidorowym, z oliwkami i kaparami. Juz wyprobowalam, mniam!
Do zobaczenia w Lodzi ;)

6 Comments:
na jak dlugo sie wybierasz do Lodzi?
na 4 dni i 5 nocy :)
A ja jutro do Hiszpanii - na trzy dni i dwie noce :-)
och! toście się burżuje "rozpodróżowalii" ;)
ja póki co we wsi Dania. hi hi.
Słyszałem od Małżonki, że się w sobotę widzimy:-)
No to do zoo... winka się co prawda jeszcze nie zrobiły, ale coś się wymyśli;-)
Marcin, W Hiszpanii powinno byc cieplej niz w Polsce. Enjoy!
Darek&Silvija, tak, mam nadzieje, ze sie spotkamy w sobote. Zadzwonie wieczorem albo jutro rano, bo bede dosc pozno w Lodzi. see you!
Prześlij komentarz
<< Home