Toussaint
czyli Dzien Wszystkich Swietych ( tous saint). Nie jest tak uroczyscie obchodzony jak w Polsce. Rodziny nie maja zwyczaju zbierac sie wspolnie przy grobach bliskich, zapalac zniczy. Choc i tu, chryzantemy sa kwiatami, ktorymi przystraja sie groby. Ale nie tak obficie jak u nas. Corrine - nauczycielka, mowila, ze ludzie nie celebruja tego dnia i, mimo ze bylam tylko na zabytkowym Pere Lachaise, tak chyba jest. Na cmentarzu glownie turysci. I Polacy. Jeszcze nie slyszalam tylu polskich rozmow w jednym miejscu. W zwiazku z tym najbardziej obleganym miejscem stal sie grob Chopina, przy ktorym trudno bylo sie przecisnac prze tlum rodakow. Odwiedzilam takze spoczywajacych tu od wiekow kochankow, Heloize i Abelarda, Edith Piaf, Oscara Wilda, Prousta, i spacerowalam podziwiajac roznorodna architekture sakralna, cmentarna?
Mialam zamiar pojechac jeszcze na stary cmentarz na Montmartre, ale chlod mnie wygonil do domu. Dzis swiecilo piekne slonce, ale niestety zimno.
Wracajac zapragnelam miec w domu roslinke i kupilam kwitnacego cyklamena. Wiosna zasadze rosliny na balkonie. Francuzi maja pieknie ozdobione balkony. Glownie calorocznymi, zielonymi roslinami. Ale coz, klimat tu jest lagodny, nie ma mrozow, wiec latwiej.
I nie wiem czy to dzien taki, czy nastroj, czy po prostu muzyka, ale dzis slucham w kolko Closer, Joy Division.
W Paryżu także jest jesień

Czasem cmentarz przypomina leśny gąszcz


Są groby Żydów,

Chińczyków,
???

Za tabliczkami sa urny,
Zakochani na cmentarzu,
Znajoma sylwetka . Widok ze wgorza na cmentarzu.
Mialam zamiar pojechac jeszcze na stary cmentarz na Montmartre, ale chlod mnie wygonil do domu. Dzis swiecilo piekne slonce, ale niestety zimno.
Wracajac zapragnelam miec w domu roslinke i kupilam kwitnacego cyklamena. Wiosna zasadze rosliny na balkonie. Francuzi maja pieknie ozdobione balkony. Glownie calorocznymi, zielonymi roslinami. Ale coz, klimat tu jest lagodny, nie ma mrozow, wiec latwiej.
I nie wiem czy to dzien taki, czy nastroj, czy po prostu muzyka, ale dzis slucham w kolko Closer, Joy Division.
W Paryżu także jest jesień
Czasem cmentarz przypomina leśny gąszcz

Są groby Żydów,
Chińczyków,
???
Za tabliczkami sa urny,
Zakochani na cmentarzu,
Znajoma sylwetka . Widok ze wgorza na cmentarzu.

5 Comments:
kocham Cie za Joy Division!
Wykazałem się niemalże ignorancją,a conajmniej nieznajomością nazwy Słynnego Cmentarza, ale jak to mawia mój kolega z pracy "google twoim przyjacielem" i bach...: http://www.pere-lachaise.com/perelachaise.php?lang=en Szoooook! Wybieram(y) się na wirtualną przechadzkę śladami Ani G.:-) Tylko dlaczego Droga Aniu nie odwiedziłaś Jima Morrisona. Ale może kiedyś do Niego zajrzysz, wtedy zapal ode mnie świeczkę (jeśli będziesz akurat miała). Pozdrówka z Łodzi.
[*]
Ale faux pas... niby wkleiłem linka, ale jest on nieklikalny, więc się poprawiam w trybie pilnym:
Cmentarz Père-Lachaise
wow!!! rewelka. I pomoze mi odszukac niektore groby nastepnym razem. Bo np. szukalam grobu Modiglianiego, ale w tym miejscu jest tak duzo grobow, ze nie znalazlam. A teraz wiem przynajmniej jak wyglada. U Jima Morrisona juz bylam kiedys. Ale obiecuje zajrzec nastepnym razem i zapale swieczke od Ciebie.Zreszta, mysle, ze jak przyjedziesz to sam zapalisz;) . Mieszkamy bardzo blisko pere lachaise.
niezle;) prawie jak stowarzyszenie umarlych poetow ;)
Prześlij komentarz
<< Home