sunday, lazy sunday
matka chora, ojciec chory. Dobrze, ze dzieci jedynie pluszowe, bo tez by pewnie chore byly. Wobec tego dzis jest dzien, jak mawia pewien Kaczor: w gatkach. Mielismy odwiedzic nowo narodzonego obywatela Francji, ale w takim stanie to wysoce niewskazane dla przyszlosci kraju.
Ale juz jutro, bede wreszcie musiala "cos" zrobic, a mianowicie pojsc rano do szkoly. Nareszcie, bo jak mawia Michel Dzierzynski w Czastkach elementarnych Houellebecqa: czlowiek bez punktow odniesienia rozprasza sie. Czas sie "sproszyc".
Acha, i polecam uroczy i dajacy do myslenia, pelen humoru film o niby przecietnej amerykanskiej rodzinie i o tym co sie moze wydarzyc podczas wspolnej podrozy. Little Miss Sunhine - obejrzane wczoraj w kinie.
Ale juz jutro, bede wreszcie musiala "cos" zrobic, a mianowicie pojsc rano do szkoly. Nareszcie, bo jak mawia Michel Dzierzynski w Czastkach elementarnych Houellebecqa: czlowiek bez punktow odniesienia rozprasza sie. Czas sie "sproszyc".
Acha, i polecam uroczy i dajacy do myslenia, pelen humoru film o niby przecietnej amerykanskiej rodzinie i o tym co sie moze wydarzyc podczas wspolnej podrozy. Little Miss Sunhine - obejrzane wczoraj w kinie.

2 Comments:
Jak Ci poszlo w szkole?
juz pisze w poscie moja droga
Prześlij komentarz
<< Home