pierwsze koty za ploty
Chodze do szkoly. I mam zamiar czegos sie tam nauczyc. Na razie moze to byc trudne, bo czasem czuje, ze chodze po omacku. Ale przy odrobinie silnej woli i wiekszej dawce pracy mysle, ze sie uda. Najwieksze problemy mam ze zrozumieniem, tego co mowi nauczycielka. Ale np. o ile wczoraj bylam przerazona, to dzis bylo juz duzo lepiej. To jest kwestia osluchania z jezykiem. A po drugie w domu przygotowalam sie ze slowek i juz sie razniej czulam w temacie.
Sporo jest ludzi w klasie, wczoraj naliczylam 25!, Dzis juz duzo mniej. Sporo osob, tak jak ja, ma pewnie zajecia 4 razy w tygodniu, wiec jeden dzien opuszcza. Ludzie sa z calego swiata, Chinczycy, Tajlandczycy, Hiszpanie, Brazylijczycy... Jest jedna Polka, Serbka.
Niektorzy sa juz dlugo we Francji, np. 2 lata !. Nic dziwnego, ze rozumieja co sie do nich mowi;)
Ale za dwa lata to ja zamierzam wladac biegle tym pieknym, tylko cholernie trudnym jezykiem. Oby !;)
Sporo jest ludzi w klasie, wczoraj naliczylam 25!, Dzis juz duzo mniej. Sporo osob, tak jak ja, ma pewnie zajecia 4 razy w tygodniu, wiec jeden dzien opuszcza. Ludzie sa z calego swiata, Chinczycy, Tajlandczycy, Hiszpanie, Brazylijczycy... Jest jedna Polka, Serbka.
Niektorzy sa juz dlugo we Francji, np. 2 lata !. Nic dziwnego, ze rozumieja co sie do nich mowi;)
Ale za dwa lata to ja zamierzam wladac biegle tym pieknym, tylko cholernie trudnym jezykiem. Oby !;)

2 Comments:
Brawo Ta Pani!!
Zaiskam kciuki:-)
nie ma OBY! zobaczysz jak bedziesz smigac! ja chodze do szkoly rok i pamietaj ze ja sie ucze dunskiego a nie pieknego i spiewnego francuskiego! efekty sa!
Prześlij komentarz
<< Home