paryska codziennosc
Od wielu, wielu lat nie mialam tak duzo czasu dla siebie. Robie wiec to, na co mam ochote i co sprawia mi przyjemnosc. A ze przyjemnosc sprawia mi uczenie sie francuskiego, gotowanie, czytanie i pisanie, to takie zwyczajne czynnosci zaprzataja ostatnio moje dni. I jestem z tym na razie szczesliwa.
W szkole duzo lepiej, poswiecam codziennie kilka godzin nauce i widze efekty. W domu wszyscy nareszcie zdrowi, w Paryzu zrobilo sie chlodno ...
Czasem w drodze ze szkoly eksploruje inne zakatki:

parc des buttes chaumont w 19 dzielnicy...

...pelen roznego ptactwa

niektorzy szkicuja na lekcji rysunkow, inni sobie siedza i patrza

wchodzimy na Belleville

chyba wszystkie vany we Francji sa "ograffitowane"



dostawa

jedna z setek chinskich knajp...

a nad nia maly Chinczyk o trzech rekach
W szkole duzo lepiej, poswiecam codziennie kilka godzin nauce i widze efekty. W domu wszyscy nareszcie zdrowi, w Paryzu zrobilo sie chlodno ...
Czasem w drodze ze szkoly eksploruje inne zakatki:

parc des buttes chaumont w 19 dzielnicy...

...pelen roznego ptactwa

niektorzy szkicuja na lekcji rysunkow, inni sobie siedza i patrza

wchodzimy na Belleville

chyba wszystkie vany we Francji sa "ograffitowane"



dostawa

jedna z setek chinskich knajp...

a nad nia maly Chinczyk o trzech rekach

4 Comments:
Genialne!!!
Podpisuje sie pod komentarzem Marcina. Niezwykla przyjemnosc sprawia mi czytanie twojego bloga, Aniu. Jestes w nim prawdziwa, nie napuszona ani nie na pokaz. Takich blogow brakuje w blogoferze. Zawsze chcialam na takiego trafic. No i trafilam!
dziekuje ;)Ciesze sie, ze to co pisze i pokazuje tu, moze sie podobac. Dla mnie zajmowanie sie ta moja mala strona to czysta przyjemnosc.
Dołączam się do powszechnych i zasłużonych zachwytów :)
Tym razem na kolana powalił mnie zmutowany Chińczyk.
Pozdrawiam i śmigam spać... hrrrr
Prześlij komentarz
<< Home